Net billing to system rozliczania prosumentów, który obowiązuje od kwietnia 2022 r. i zastąpił net metering. Prąd, którego nie zużyjesz na bieżąco, sprzedajesz do sieci po cenie rynkowej. Pieniądze trafiają na depozyt prosumencki, a z niego płacisz za energię pobieraną wieczorem, w nocy i zimą. Wartość depozytu jest zwiększana o współczynnik 1,23, a środki masz do wykorzystania przez 12 miesięcy. W praktyce za kilowatogodzinę oddaną latem dostajesz wyraźnie mniej, niż płacisz za kilowatogodzinę kupioną z sieci, dlatego w tym systemie liczy się przede wszystkim to, ile prądu zużyjesz sam.
Czym net billing różni się od net meteringu
W net meteringu rozliczenie jest ilościowe. Za każdą kilowatogodzinę (kWh) oddaną do sieci możesz później odebrać 0,8 kWh, jeśli instalacja ma do 10 kW, albo 0,7 kWh przy większej mocy. Niewykorzystana energia przechodzi na kolejne okresy, do 12 miesięcy. Sieć działa więc jak magazyn, za który płacisz częścią oddanej energii.
W net billingu energia zamienia się w złotówki. Ich wartość zależy od ceny rynkowej w chwili oddania, a koszt prądu pobranego później od ceny u twojego sprzedawcy. Te dwie ceny bywają bardzo różne.
W net meteringu zostają osoby, których mikroinstalacja została zgłoszona do operatora sieci dystrybucyjnej (OSD) kompletnym zgłoszeniem do 31 marca 2022 r. Pozostali, czyli właściciele nowszych instalacji, rozliczają się w net billingu. Prawo do rozliczenia w net billingu trwa 15 lat od dnia, w którym instalacja pierwszy raz wprowadziła energię do sieci.
Jak się liczy, ile dostaniesz za prąd oddany do sieci
Najpierw liczy się bilans w każdej godzinie, sumarycznie dla wszystkich faz. Jeśli w danej godzinie pobrałeś więcej, niż oddałeś, różnica jest poborem. Jeśli oddałeś więcej, różnica jest nadwyżką sprzedaną do sieci. Nie ma znaczenia, na której fazie pracuje pralka, a na której falownik.
Cenę nadwyżki ustala się na jeden z dwóch sposobów, w zależności od tego, kiedy instalacja zaczęła oddawać prąd:
| Pierwsze oddanie energii do sieci | Sposób wyceny nadwyżki |
|---|---|
| do 30 czerwca 2024 r. | miesięczna cena rynkowa RCEm |
| od 1 lipca 2024 r. | cena rynkowa z każdej godziny (RCE) |
RCEm to średnia z cen godzinowych, ważona ilością energii, jaką prosumenci oddają w poszczególnych godzinach. Skoro najwięcej oddają w słoneczne południe, to właśnie te godziny najmocniej ciągną średnią. Ujemne ceny godzinowe zastępuje się przy tym zerem. Przy rozliczeniu godzinowym działa ta sama zasada: w godzinie z ujemną ceną energia oddana przez prosumenta indywidualnego nic nie wnosi do depozytu, ale też nic z niego nie zabiera.
RCEm mocno się waha. W 2026 r. wyniosła 0,552 zł/kWh w styczniu, 0,339 zł/kWh w lutym, tylko 0,133 zł/kWh w kwietniu i 0,346 zł/kWh we wrześniu. Rekordem był sierpień 2022 r. z ceną ponad 1 zł/kWh, a w czerwcu 2025 r. spadła do ok. 0,136 zł/kWh. Najniższe z tych stawek przypadają na kwiecień i czerwiec, czyli miesiące, w których panele produkują dużo.
Net billing na przykładzie z liczbami
Załóżmy, że w kwietniu 2026 r. oddałeś do sieci 1000 kWh i rozliczasz się według RCEm. Przy cenie 0,133 zł/kWh daje to 133 zł. Po pomnożeniu przez 1,23 na depozyt trafia około 163,60 zł.
Teraz pobierasz z sieci te same 1000 kWh, na przykład jesienią. W taryfie G11 sama energia kosztuje w 2026 r. około 0,614 zł brutto za kWh, choć dokładna stawka zależy od sprzedawcy. Za 1000 kWh wychodzi około 614 zł. Depozyt z kwietnia pokrywa więc około 27% tej kwoty, a opłaty dystrybucyjne płacisz jeszcze osobno.
W miesiącach z wyższą RCEm proporcja wygląda lepiej, ale wtedy instalacja zwykle produkuje mniej i nadwyżek jest niewiele.
Depozyt prosumencki i 12 miesięcy na jego wykorzystanie
Depozyt to konto, które prowadzi dla ciebie sprzedawca energii. Zapisuje na nim ilości i wartości energii oddanej i pobranej. Wartość nadwyżek z danego miesiąca, powiększona o współczynnik 1,23, trafia na konto w kolejnym miesiącu kalendarzowym. Środki wydajesz wyłącznie na energię kupowaną od tego samego sprzedawcy.
Każda miesięczna porcja ma 12 miesięcy ważności, licząc od jej przypisania. Przy rozliczeniu sprzedawca w pierwszej kolejności zdejmuje najstarsze środki, więc pieniądze z lata pokrywają rachunki jesienią i zimą, zanim zdążą wygasnąć.
Jeśli po 12 miesiącach coś zostanie, sprzedawca zwraca to jako nadpłatę do końca 13. miesiąca, ale z limitem. Przy rozliczeniu według RCEm zwrot wynosi najwyżej 20% wartości energii oddanej w danym miesiącu, przy rozliczeniu godzinowym najwyżej 30%. Reszta przepada. Duża instalacja, która przez cały rok produkuje znacznie więcej, niż zużywasz, będzie więc systematycznie tracić część wartości nadwyżek.
Rozliczenie godzinowe czy według RCEm
Jeśli zacząłeś oddawać prąd od 1 lipca 2024 r., wyboru nie masz: rozliczasz się godzinowo. Jeśli wcześniej, jesteś na RCEm i możesz złożyć sprzedawcy oświadczenie o przejściu na ceny godzinowe. Zmiana działa od pierwszego miesiąca po złożeniu oświadczenia i jest nieodwracalna.
Odpowiedź, co wyjdzie lepiej, zależy od tego, kiedy oddajesz energię. RCEm jest uśredniona tak, jakbyś oddawał prąd w typowych dla prosumentów godzinach. Jeśli twoje nadwyżki wypadają głównie w południe, cena godzinowa raczej nie da ci przewagi. Jeśli przesuwasz oddawanie na godziny z wyższą ceną, na przykład dzięki magazynowi energii albo panelom skierowanym na wschód i zachód, rozliczenie godzinowe może się opłacić. Za godzinowym przemawia też wyższy limit zwrotu niewykorzystanych środków, 30% zamiast 20%.
Zanim złożysz oświadczenie, przejrzyj w portalu klienta lub w rozliczeniach od sprzedawcy, w jakich godzinach twoja instalacja oddaje najwięcej. Bez tych danych decyzja będzie zgadywaniem.
Przy rozliczeniu godzinowym możesz też upoważnić sprzedawcę do wyłączania lub ograniczania instalacji w godzinach z ujemną ceną. Pokrywasz wtedy połowę kosztu urządzeń sterujących, które montuje sprzedawca i które pozostają jego własnością. Możesz je odkupić, płacąc najwyżej drugą połowę. Przepisy przewidują też, że jeśli nie zgodzisz się na zmianę umowy w tym zakresie, sprzedawca może przestać zerować ujemne ceny i wtedy energia oddana w takich godzinach obniża depozyt. Jak sprzedawcy stosują to w praktyce, sprawdź w swojej umowie i w korespondencji od nich.
Za co płacisz mimo oddawania prądu do sieci
Depozyt pokrywa tylko cenę samej energii, z podatkami i obciążeniami fiskalnymi, liczoną po stawce twojego sprzedawcy. Opłaty dystrybucyjne płacisz osobno. Te, które zależą od ilości energii, liczy się od sumy godzin z dodatnim bilansem, czyli od prądu faktycznie pobranego z sieci po zbilansowaniu w danej godzinie. Do tego dochodzą opłaty stałe z twojej taryfy.
Sprzedawca nie może natomiast pobierać od ciebie żadnej opłaty za samo prowadzenie rozliczenia prosumenckiego.
Czy opłaca się przejść z net meteringu na net billing
Dla większości domów raczej nie. W net meteringu za 1 kWh oddaną dostajesz 0,8 kWh energii do odbioru, niezależnie od pory roku. W net billingu ta sama kilowatogodzina oddana w kwietniu 2026 r. dała około 0,16 zł na depozycie, podczas gdy energia z sieci kosztuje w G11 około 0,61 zł. Tylko w zimowych miesiącach z wysoką RCEm wycena bywa podobna, ale wtedy panele produkują mało.
Przejście jest jednokierunkowe: po zmianie na net billing nie da się wrócić do net meteringu. Rozważ je tylko wtedy, gdy masz konkretny powód, i najpierw przelicz własne roczne dane o produkcji i zużyciu.
Jak zwiększyć opłacalność w net billingu
Najtańszy prąd to ten, który zużywasz w chwili, gdy panele go produkują. Każda taka kilowatogodzina oszczędza ci pełną cenę energii razem z opłatą dystrybucyjną, a sprzedana do sieci w kwietniu dałaby kilkanaście groszy. Dlatego opłaca się przesuwać pracę pralki, zmywarki, bojlera, pompy ciepła z zasobnikiem czy ładowanie samochodu na godziny słoneczne. Pomaga w tym programator w urządzeniu albo prosta automatyka sterowana sygnałem z falownika.
Magazyn energii przenosi nadwyżkę z południa na wieczór, kiedy zamiast kupować prąd z sieci, korzystasz z własnego. Przy rozliczeniu godzinowym może też oddawać energię w droższych godzinach. To jednak spory wydatek, więc policz go na podstawie własnego zużycia wieczorem i w nocy, a nie samej produkcji. Szersze porównanie kosztów znajdziesz w poradniku o tym, jak fotowoltaika w domu wypada w 2026 roku.
Przy nowej instalacji dobierz moc do rzeczywistego zużycia. Przy limitach zwrotu 20% lub 30% instalacja z dużym zapasem produkuje nadwyżki, których wartość w dużej części przepada.
